środa, 16 stycznia 2008

Ekstremalna wersja snowboardingu

Dzisiaj tylko jeden krótki wpis z jednym krótkim filmikiem. Gościu (Terje Haakonsen) zjeżdża sobie na desce z góry. Ale za to z jakiej góry! Nawet nie spodziewałem się, że pod takim kątem da się zjechać i przeżyć.



Zobacz także: więcej snowboardowych filmów.

poniedziałek, 14 stycznia 2008

Surfing na wielkiej fali

Dobra wiadomość dla fanów surfowania: na plaży Jaws na Maui (Hawaje) trwa właśnie sezon na surfowanie.

Dla nieobeznanych w temacie, Jaws to mekka surferujących na Wielkiej Fali - specyficzne ukształtowanie dna morskiego i kierunek wiatru powoduje w okresie od grudnia do początku lutego powstanie fal wysokości ponad 20-25 metrów. Brzmi wystarczająco szalenie? Zapewne tak jest - zobaczcie sami.







Zobacz też więcej filmów o surfingu ekstremalnym.

sobota, 5 stycznia 2008

Jak kupić własną tropikalną wyspę?

Wydawać by się mogło, że posiadanie własnego prywatnego kawałka raju zarezerwowane jest dla hollywoodzkich gwiazd i internetowych miliarderów. Dzisiaj zostałem oświecony, że tak jednak nie jest. Natrafiłem na ten ciekawy post na blogu GearCrave, przekazujący w telegraficznym skrócie, jak stać się posiadaczem tropikalnej wysepki w cenie prawie jak z Mediamarkt. Prawie... Zainteresowani? Czytajcie dalej.

Jeśli planujecie właśnie mieszkanie w Warszawie, Krakowie, czy Wrocławiu, to zastanówcie się dobrze. Za równowartośc 70 metrowego mieszkania w bloku moglibyście mieć hektarową wysepkę na Karaibach z palmami kokosowymi i wielką białą plażą tylko dla Was. Jeśli macie już mieszkanie -  nic straconego, zawsze można je sprzedać. Jak już to zrobicie, to przyda się Wam te kilka adresów:
Jeśli uważacie że Karaiby nie są trendy, to do wyboru są dziesiątki innych opcji na Filipinach, Mikronezji i w mniej tropikalnych rejonach świata. Hasło "islands for sale" zwraca w Google setki rezultatów. Nie ma co się zrażać, że większość cen będzie odstraszająca, jak dobrze poszukacie to znajdziecie dobre oferty np. w Belize lub Hondurasie za 300-400 tys. dolarów (nie zapomnijcie się potargować!).

Mały problem możecie napotkać przy próbie uzyskania kredytu hipotecznego w polskim banku. Niestety żaden z nich nie przyjmuje zabezpieczeń w postaci hipoteki za granicą - konieczne może być założenie hipoteki na inne mieszkanie (np. te waszych rodziców ;).

Co dalej? Pakujemy bilet lotniczy, namiot, telefon satelitarny, sprzęt do odsalania wody morskiej, maskę oraz płetwy i możemy na dobre zapomnieć o wspaniałej polskiej pogodzie. ;) Życzę wszystkim powodzenia w poszukiwaniach.

Więcej informacji...

poniedziałek, 10 grudnia 2007

Aurora Borealis

Tego wieczoru dla odmiany nie będzie nic śmiesznego ani szalonego. Będzie za to coś relaksującego. Aurora Borealis, zorza polarna to niesamowite zjawisko świetlne powstające na niebie podcas kolizji cząsteczek wiatru słonecznego z ziemskim polem magnetycznym. Ostatnio przypadkowo napotkałem na filmik pokazujące zdjęcia zorzy i postanowiłem trochę podrążyć temat.



Czego się dowiedziałem? Czasami (właściwie to bardzo rzadko) zdarza się, że zorza widoczna jest w krajach śródziemnomorskich. W 2003 roku zorzę polarną można było obserwować w Polsce. Jednak największe szanse zobaczenia tego wspaniałego widowiska mamy wybierając się zimą za Koło Polarne - podobno im dalej tym lepiej, ponieważ musi być dość ciemno, aby zauważyć świecenie. Amerykańska agencja rządowa NOAA ma na swojej stronie mapę aktywności zorzy - jak widać z Polski najbliżej mamy chyba do Norwegii.

Ten film pokazuje przyśpieszone nagranie z całej nocy, nagrany został we wrześniu 2006 w w Kolumbii Brytyjskiej (Kanada).



piątek, 7 grudnia 2007

Żywe samoloty w Norwegii

Pewnie czytając tytuł zastanawiacie się o co chodzi. Więc przejdziemy od razu do rzeczy. Fiordy w Norwegii nadają się do uprawiania pewnego niezwykłego sportu - base jumpingu. Jedno jest pewne - Ci ludzie nie wiedzą co to lęk wysokości.



Filmik został nakręcony w Kjerag nie daleko Stavanger, na południowo-zachodnim wybrzeżu Norwegii. To miejsce ze wspaniałym widokiem na znajdujący się 1000 metrów niżej Lyse Fjord, stało się ostatnio bardzo popularne wśród fanów tego sportu.

Nie jest jednak jedyne. Tak to się robi w Alpach. Wygląda na to, że ci śmiałkowie przelatują w odległości dosłownie pojedyńczych metrów ponad skałami zanim otworzą spadochron.



I jeszcze jeden krótki klip z latającymi ludźmi ;)



Więcej filmów w jakości HD na temat BASE Jumpingu.

wtorek, 4 grudnia 2007

O tym, jak karmiliśmy wiewiórki piaskiem...

Każde dziecko w przedszkolu jest uczone, żeby nie karmić dzikich zwierząt. Bo głupie zwierzaki zapomną jak same zdobywać pożywienie, bo cukierki nie są zdrowe, bo zwierzaki mogą być niebezpieczne, albo tysiąc jeszcze innych powodów. Mnie z siostrą najbardziej chyba zapadł w pamięci argument o niezdrowych cukierkach, więc bandę wiewiórek zamieszkujących okolicę Atlatl Rock w Dolinie Ognia (Nevada) postanowiliśmy w zamian nakarmić kamyczkami i piaskiem. Zobaczcie sami:


Swoją drogą to bardzo ciekaw jestem, skąd te zabawne gryzonie znalazły na środku pustyni. Zazwyczaj spotykane są w górach, gdzie, jak uczy film "Epoka lodowcowa", żywią się żołędziami i orzeszkami. Natomiast w tym miejscu nie ma żadnych drzew w promieniu kilkuset kilometrów. Jedyne, co zapewne pozwoliło zwierzakom przetrwać, to pobliskie cieknące ujęcie wody i stale dokarmiający je turyści.

Nie wszędzie wiewiórki (właściwie to nazywają się z amerykańska chipmunk, ale nie wiem jak przetłumaczyć) są tak kulturalne. Stwierdziliśmy, że w niektórych miejscach znają także znaczenie pojęcia "samoobsługa". Wystarczy na chwilę spuścić plecaki z oczu. Bestie dobrze wiedzą gdzie szukać jedzenia.


Chociaż z drugiej strony, istnieją najwyraźniej także takie, które wolą tylko pozowanie do zdjęć:




Wszystko to jednak nic w porównaniu do marmotów spotykanych w Kings Canyon. Te podobno mają w zwyczaju pożeranie kabli i przewodów z zaparkowanych przy drodze pojazdów. Były także doniesienia, że czasami nie udawało im się na czas uciec z miejsca zbrodni i w ten sposób podróżowały po kilkaset kilometrów w przedziale silnika (źródło tutaj).

Ech te wiewiórki... :)

Kraje, do których nie chciałbyś pojechać samochodem

Większość ludzi chcąc mieć swobodę poruszania się w obcym kraju, wypożycza już na lotnisku samochód. Linie lotnicze i biura podróży skutecznie nas do tego zachęcają oferując zniżkowe pakiety Flight&Car. Są jednak miejsca na świecie, w których lepiej wziąść taksówkę lub użyć komunikacji publicznej.

Irak na pewno jest jednym z tych krajów:


Nagroda Nobla należy się temu, kto stworzy działającą teorię opisującą zasady ruchu drogowego, którymi posługują się kierowcy w Indiach:


Im dalej na wschód, tym wcale nie jest lepiej. Tak to wygląda w Hanoi w Wietnamie.


... a tak w Szanghaju (Chiny):


W porównaniu do poprzednich przykładów, to skrzyżowanie w Moskwie może służyć za wzór porządku na drodze: